Nawóz do truskawek; Pnące rośliny na balkon; Wiosenne buty; Czego nie zakładać na komunię; Sposób na mszyce; Makijaż na opadającą powiekę; Tych butów nie noś po 50-tce; Naturalne środki na chwasty; Sukienki na wiosnę; Tych wzorów nie noś; Jak pozbyć się mleczy; Żółte liście zamiokulkasa; Naturalny nawóz do kwiatów; Dom 1547 odpowiedzi. 133784 wyświetleń. Retrogradacja2023. 3 minuty temu. Hej! Mam 4 miesięcznego synka, którego karmiłam piersią. Niestety musiałam przerwać karmienie ze względu na Noworodek w ciągu pierwszych 2 tygodni powinien wrócić do masy urodzeniowej. Jeśli to nie następuje, pojawiają się przesłanki, że mleka w piersiach jest niewystarczająca ilość, to warto poznać wskaźniki skutecznego karmienia piersią. Oprócz tego warto spotkać się z Certyfikowanym Doradcą Laktacyjnym i poszukać wsparcia. Aby więc ułatwić mu jego zmianę i przejście na nowy sposób karmienia, ułóż maluszka tak jak do karmienia piersią, lecz zamiast niej podaj mu butelkę z mlekiem. Jeśli zaś pociecha nie będzie chciała od razu ssać smoczka, podaj jej najpierw pierś, a po kilku minutach butelkę. Przy większych oporach możesz także przelać do . Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu Ĺ›wiadczenia usĹ‚ug na najwyĹĽszym poziomie, w tym w sposĂłb dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany dotyczÄ…cych cookies oznacza, ĹĽe bÄ™dÄ… one zamieszczne na Twoim urzÄ…dzeniu koĹ„cowym. W kaĹĽdym momencie moĹĽesz dokonać zmiany ustawieĹ„ dotyczÄ…cych cookies w ustawieniach przeglÄ…darki. WiÄ™cej szczegółów w naszej Polityce PrywatnoĹ›ci "Polityce Prywatnosci". [AkceptujÄ™ pliki cookies z tej strony] MĂłj synek skoĹ„czyĹ‚ 6 miesiÄ™cy i do tego czasu karmiaĹ‚am go piersiÄ…. Zaczęłam dokarmiać butelkÄ…,bo tak kazaĹ‚ lekarz,Dziubek niby przez mĂłj pokarm miaĹ‚ uczulenie. W tej chwili nie mam nawet tyle pokarmu,ĹĽeby nakarmić go raz na dobÄ™ piersiÄ…,czy jest moĹĽliwoĹ›c ĹĽeby wrĂłcić do naturalnego karmienia???Strasznie Ĺşle mi z tym,bo uwielbiaĹ‚ poleĹĽeć przy cycusiu A uczulenie jak byĹ‚o,tak jest Grupa: U?ytkownicy PostĂłw: 720 DołączyĹ‚: nie, 03 gru 06 - 23:03 SkÄ…d: Nr uĹĽytkownika: 8,856 GG: pon, 01 sty 2007 - 22:48 MĂłj synek skoĹ„czyĹ‚ 6 miesiÄ™cy i do tego czasu karmiaĹ‚am go piersiÄ…. Zaczęłam dokarmiać butelkÄ…,bo tak kazaĹ‚ lekarz,Dziubek niby przez mĂłj pokarm miaĹ‚ uczulenie. W tej chwili nie mam nawet tyle pokarmu,ĹĽeby nakarmić go raz na dobÄ™ piersiÄ…,czy jest moĹĽliwoĹ›c ĹĽeby wrĂłcić do naturalnego karmienia???Strasznie Ĺşle mi z tym,bo uwielbiaĹ‚ poleĹĽeć przy cycusiu A uczulenie jak byĹ‚o,tak jest --------------------TYSIA i CYPRIANEK emka1 wto, 02 sty 2007 - 13:34 tysia 24 . wiem ĹĽe moĹĽna wrĂłcić do karmienia, chociaĹĽ wymaga to sporo cierpliwoĹ›ci, musisz jak najczęściej przystawiać maĹ‚ego do piersi. ChociaĹĽ ja nie przystawiaĹ‚am wcale,( karmiĹ‚am okoĹ‚o 9 miesiÄ™cy, potem brak pokarmu) to po 10 miesiÄ…cach nie karmienia , dziĹ› mam z powrotem, sama nie wiem jak to siÄ™ staĹ‚o. Grupa: U?ytkownicy PostĂłw: 46 DołączyĹ‚: wto, 29 sie 06 - 19:47 Nr uĹĽytkownika: 7,261 wto, 02 sty 2007 - 13:34 tysia 24 . wiem ĹĽe moĹĽna wrĂłcić do karmienia, chociaĹĽ wymaga to sporo cierpliwoĹ›ci, musisz jak najczęściej przystawiać maĹ‚ego do piersi. ChociaĹĽ ja nie przystawiaĹ‚am wcale,( karmiĹ‚am okoĹ‚o 9 miesiÄ™cy, potem brak pokarmu) to po 10 miesiÄ…cach nie karmienia , dziĹ› mam z powrotem, sama nie wiem jak to siÄ™ staĹ‚o. fugu wto, 02 sty 2007 - 20:11 tysiu! na pewno jest to mozliwe, bo konsultantka laktacyjna z mojej szkoly rodzenia twierdzila, ze mozliwe jest nawet rozbudzenie laktacji u kobiety, ktora nie rodzila, a np. adoptowala dziecko. na poczatku po porodzie nie mialam wystarczajaco pokarmu, zdarzalo sie, ze nawet po trzygodzinnym karmieniu musialam dokarmiac sztucznym. ale po jakims tygodniu sie unormowalo. cierpliwosci w przystawianiu maluszka zycze!! Grupa: U?ytkownicy PostĂłw: 549 DołączyĹ‚: pon, 23 sty 06 - 14:16 Nr uĹĽytkownika: 4,682 wto, 02 sty 2007 - 20:11 tysiu! na pewno jest to mozliwe, bo konsultantka laktacyjna z mojej szkoly rodzenia twierdzila, ze mozliwe jest nawet rozbudzenie laktacji u kobiety, ktora nie rodzila, a np. adoptowala dziecko. na poczatku po porodzie nie mialam wystarczajaco pokarmu, zdarzalo sie, ze nawet po trzygodzinnym karmieniu musialam dokarmiac sztucznym. ale po jakims tygodniu sie unormowalo. cierpliwosci w przystawianiu maluszka zycze!! -------------------- DziÄ™kujÄ™ za wszystkie posty PodniosĹ‚yĹ›cie mnie na duchu. Synka urodziĹ‚am przez cesarkÄ™, nie miaĹ‚am pokarmu ale walczyĹ‚am jak lew i siÄ™ udaĹ‚o. Nie wiedziaĹ‚am,czy jest sens teraz teĹĽ walczyć,ale widzÄ™,ĹĽe jest,bo to moĹĽliwe,wiÄ™c teraz teĹĽ musi siÄ™ udać. Tak Dziubek ma niby po moim pokarmie wysypkÄ™, mimo, ĹĽe nie jem nic z zawartoĹ›ciÄ… biaĹ‚ka. Grupa: U?ytkownicy PostĂłw: 720 DołączyĹ‚: nie, 03 gru 06 - 23:03 SkÄ…d: Nr uĹĽytkownika: 8,856 GG: Ĺ›ro, 03 sty 2007 - 23:04 DziÄ™kujÄ™ za wszystkie posty PodniosĹ‚yĹ›cie mnie na duchu. Synka urodziĹ‚am przez cesarkÄ™, nie miaĹ‚am pokarmu ale walczyĹ‚am jak lew i siÄ™ udaĹ‚o. Nie wiedziaĹ‚am,czy jest sens teraz teĹĽ walczyć,ale widzÄ™,ĹĽe jest,bo to moĹĽliwe,wiÄ™c teraz teĹĽ musi siÄ™ udać. Tak Dziubek ma niby po moim pokarmie wysypkÄ™, mimo, ĹĽe nie jem nic z zawartoĹ›ciÄ… biaĹ‚ka. --------------------TYSIA i CYPRIANEK "truska" wiem,ĹĽe karmienie jest cudowne,dlatego tak trudno pogodzić mi siÄ™ z myĹ›lÄ…, ĹĽe mogĹ‚abym juĹĽ nie dawać Cypriankowi cycusia "Mika",masz racjÄ™ i z tego powodu Dziubek dostaje Bebilon Pepti 2 (z ktĂłrego piciem juĹĽ siÄ™ pogodziĹ‚),a mimo to staram siÄ™ chociaĹĽ dwa razy na dobÄ™ przystawić go do piersi,bo widzÄ™,ĹĽe tego nie wiem jak dĹ‚ugo zdoĹ‚am utrzymać pokarm przy tak maĹ‚ej iloĹ›ci karmieĹ„. Grupa: U?ytkownicy PostĂłw: 720 DołączyĹ‚: nie, 03 gru 06 - 23:03 SkÄ…d: Nr uĹĽytkownika: 8,856 GG: czw, 11 sty 2007 - 21:37 "truska" wiem,ĹĽe karmienie jest cudowne,dlatego tak trudno pogodzić mi siÄ™ z myĹ›lÄ…, ĹĽe mogĹ‚abym juĹĽ nie dawać Cypriankowi cycusia "Mika",masz racjÄ™ i z tego powodu Dziubek dostaje Bebilon Pepti 2 (z ktĂłrego piciem juĹĽ siÄ™ pogodziĹ‚),a mimo to staram siÄ™ chociaĹĽ dwa razy na dobÄ™ przystawić go do piersi,bo widzÄ™,ĹĽe tego nie wiem jak dĹ‚ugo zdoĹ‚am utrzymać pokarm przy tak maĹ‚ej iloĹ›ci karmieĹ„. --------------------TYSIA i CYPRIANEK Superwoman, myślę, że teraz trochę pochopnie podchodzisz do sprawy. Nie chcę Cię osądzać czy postępujesz dobrze czy źle, to Twoja sprawa, Ty wiesz co będzie dla Was najlepsze, w zasadzie to nie krzywdzisz dziecka, po prostu masz pewne zasady których chcesz przestrzegac i masz do tego pełne prawo, ale nie zaklinaj się, że nie chcesz i nie będziesz karmiła piersią, bo jak urodzisz dziecko i te maleństwo spojrzy na Ciebie to myślenie o figurze będzie ostatnią kwestią, która Ci przyjdzie do głowy. Świat widziany oczami kobiety a oczami matki to dwa inne światy. Podejście do życia i do wielu spraw bardzo się zmienia, dlatego nigdy nie mów nigdy. Zrobisz jak będziesz uwazała za stosowne, ale pamietaj, ze poprzez karmienie piersia nawiązuje się więź z dzieckiem, możesz karmić np pierwsze 3 miesiące tylko. Dziecko karmione mlekiem matki jest zdrowsze, ostatnio nawet czytałam, że inteligentniejsze. A co do ciała, uwierz, że jedno dziecko przez 3 miesiące nie wyciągnie Ci aż tak piersi, nawet nie zauważysz zmiany. Wiele gwiazd karmi dzieci piersią, musisz wybrac priorytety w życiu - praca czy dziecko, mysle ze wiele kobiet stawia na dziecko, nie z poświęcenie i obowiązku, ale z miłości. Cytuj U mnie to poczucie winy ustÄ…piĹ‚o wĹ‚aĹ›ciwie ĹĽaĹ‚owaĹ‚am,ĹĽe nie poczekaĹ‚am trochÄ™ dĹ‚uĹĽej z tÄ… butelkÄ…,ale sama nie wiem czego wĹ‚aĹ›ciwie mam ĹĽaĹ‚ować?Synek jest zdrowy,pierwsze przeziÄ™bienie miaĹ‚ gdy skoĹ„czyĹ‚ 20 miesiÄ™ roĹ›nie itp. JuĹĽ mi przeszĹ‚o z tym poczuciem winy. Ja chyba siÄ™ winiĹ‚am dlatego ,ĹĽe synek uwielbiaĹ‚ pierĹ›,ssaĹ‚ normalnie,od pierwszego razu potrafiĹ‚ siÄ™ przyssać,zachowywaĹ‚ siÄ™ spokojnie ale tylko gdy byĹ‚ przy nie to,ĹĽe bardzo sĹ‚abo przybieraĹ‚ na wadze to na pewno karmiĹ‚abym go dalej bo nie miaĹ‚am zadnych innych problemĂłw. Dopiero gdy go zwaĹĽyĹ‚am to zaczęła siÄ™ moja w poradni laktacyjnej gdzie zostałąm tylko zrugana,ĹĽe waĹĽÄ™ 2 tygodniowe to byĹ‚a sugestia lekarki a nie mĂłj wymysĹ‚.Ponoć dobrze go przystawiaĹ‚am,Ĺ‚adnie ssaĹ‚,kupa zostaĹ‚a teĹĽ oceniona jako prawidĹ‚ mi tylko trochÄ™ odciÄ…gać i tym dodatkowo dokarmiać bo moĹĽe dziecko trochÄ™ nie umiaĹ‚am odciÄ…gać i to mnie tylko jeszcze dobijaĹ‚o. Natomiast kaĹĽda poĹ‚oĹĽna,lekarz ktĂłry przychodziĹ‚ do domu sugerowaĹ‚ dokarmianie mieszankÄ…. Szkoda,ĹĽe nie znaĹ‚am wtedy tego tylko ksiÄ…ĹĽkÄ™ w ktĂłrej wyczytywaĹ‚am jakie sÄ… oznaki sobie wszystkie kupy jakie synek robiĹ‚ bo jak robiĹ‚ duĹĽo to oznaczaĹ‚o,ĹĽe miaĹ‚ czym robić.Nie wiedziaĹ‚am o tym,ĹĽe nawet dziecko na piersi moĹĽe nie robić kupy kilka dni. Nie mogĹ‚am dziecka częściej przystawiać bo caĹ‚y dzieĹ„ wisiaĹ‚o przy piersi to jak moĹĽna częściej?Nawet na to odciÄ…ganie nie byĹ‚o czasu. Synka zwaĹĽyĹ‚am znowu po tygodniu i znowu przyrost minimalny. Gdy wprowadziĹ‚am mieszankÄ™ miaĹ‚am za cel tylko dokarmianie ,ale jak zaczęłam dokarmiać w 4 tygodniu to juĹĽ po 3 miesiÄ…cach doszĹ‚am do normalnego cuklu karmieĹ„.ZapomniaĹ‚am ĹĽe miaĹ‚am tylko dokarmiać.Taka byĹ‚am szczęśliwa ĹĽe synek roĹ›nie i tyje,ĹĽe juĹĽ nikt nie mĂłwi jaki on chudy!Bo urodziĹ‚ siÄ™ 2850, 54 dĹ‚ugi. MyĹ›lÄ™ tylko,ĹĽe przy drugim dziecku na pewno bÄ™dÄ™ mÄ…drzejsza. Nie bÄ™dÄ™ przejmowaĹ‚a siÄ™ poĹ‚oĹĽnymi,teĹ›ciowÄ… i innymi. TeĹ›ciowa kiedyĹ› zdziwiona stwierdziĹ‚a gdy karmiĹ‚am maĹ‚ego: to jednak masz duĹĽo pokarmu!Bo z drugiej piersi przez bluzkÄ™ leciaĹ‚o oczywiĹ›cie gdy trzymaĹ‚a dziecko na rÄ™kach i dziecko pĹ‚akaĹ‚o to na pewno z gĹ‚odu!U mnie na rÄ™kach nigdy nie pĹ‚akaĹ‚o. A nagonka jest,w ksiÄ…ĹĽkach,gazetach,szkoĹ‚ach rodzenia. Tylko potem pomocy znikÄ… slogany. Tak jak w tym artykule napisano,ĹĽe zapomniano,ĹĽe o tym ĹĽeby karmić piersiÄ… to sÄ… zalecenia a nie dyrektywy. Mnie wrÄ™cz denerwujÄ… matki ktĂłre widzÄ…,ĹĽe ich dziecko jest gĹ‚odne to prĂłbujÄ… to,tamto,eksperymentujÄ… tygodniami tylko ĹĽeby karmić piersiÄ….Wszystko ma swoje to dobrze dla dziecka,ĹĽe ĹĽyje od poczÄ…tku w stresie bo jest poprostu gĹ‚odne?Nie, wyrodna to ta ktĂłra wkoĹ„cu siÄ™ zlituje i poda mieszankÄ™! Dobra koĹ„czÄ™ bo siÄ™ chyba rozpisaĹ‚ ten temat jest dla mnie nadal draĹĽliwy,chociaĹĽ jak napisaĹ‚m wyĹĽej poczucia winy juĹĽ nie mam. NaprawdÄ™ nie warto tak siÄ™ stresować.NajwaĹĽniejsze zaspokoić potrzeby dziecka. Plotzkaa 2019-03-06 11:56:26 0 42 Plotzkaa 2019-03-06 11:56:26 0 42 Zamierzam opowiedzieć Wam, jakie komplikacje nas napotkały przy karmieniu piersią i zachęcić Was, żebyście się nie poddawały. Zaraz po porodzie dostałam małą dosłownie na kilka sekund, po czym została mi zabrana do ważenia, więc już wtedy zaczęłam się niepokoić, ponieważ zostały nam odebrane nasze pierwsze dwie godziny przy piersi. Dostałam ją dopiero, jak mnie już szyli, ale mała nie potrafiła złapać piersi, więc pierwszego karmienia nie było. Po porodzie byłam naprawdę bardzo słaba. Mdlałam za każdym razem, jak chciałam wstać z łóżka. Na pierwszą toaletę pojechałam na wózku inwalidzkim, ale tam i tak zemdlałam. Położna stwierdziła, że nie jestem w stanie wstawać w nocy do dziecka, bo jestem za słaba i oddałyśmy ją pod opiekę położnym na „wcześniaczkach” (mimo, że nim nie jest). Rano było już znacznie lepiej - mogłam wstać, sama się wykąpać, a później położne zawołały mnie, żebym poszła nakarmić małą. Kazały mi siedzieć na twardym krześle (krocze bolało wtedy niesamowicie) i przykładały mi małą na siłę do piersi. Siedziałam tam z pół godziny i Łucja ani razu nie chwyciła piersi. Kazały mi odciągnąć trochę mleka i im przynieść, a że nie miałam laktatora, to musiałam odciągnąć ręcznie i podać małej strzykawką. Jak już odzyskałam mojego maluszka, to w dzień położne pomagały mi przystawiać ją do piersi i o dziwo udawało się, jednak Łucja za każdym razem od razu zasypiała i ciężko było ją wybudzić. W dniu, w którym miałyśmy wychodzić do domu, okazało się, że moje maleństwo za dużo straciło na wadze i że nie mogą nas wypuścić dopóki nie przytyje. Karmiłam ją kiedy tylko zaczynała płakać, jednak nie potrafiłam jej przystawiać i za każdym razem musiałam wołać położną. Wieczorem było kolejne ważenie i okazało się, że znowu spadła na wadze. Wtedy pani położna poradziła mi podawać jej przez noc mleko modyfikowane. Powiedziała, że tylko w ten sposób uda jej się przybrać na tyle, żeby puścili nas do domu, a w nim znowu będę karmić piersią. Wstawałam przez całą noc co dwie godziny i podawałam jej mleko modyfikowane strzykawką. Na szczęście rano przy ważeniu pokazało, że przybrała w noc 70 g i że możemy wrócić do domu. Tam jednak nie było tak kolorowo, jak myślałam, a mianowicie - zanikał mi pokarm. Siedziałyśmy przez 4 godziny na kanapie, przystawiałam ją raz do jednej, raz do drugiej piersi, a ona wciąż płakała, bo nic nie leciało. Siłą rzeczy musiałam iść kupić mleko modyfikowane. Przez kolejną noc karmiłam ją sztucznym mlekiem, tracąc nadzieję. Następnego dnia przyszła do nas położna. Powiedziałam jej, że bardzo bolą mnie piersi. Stwierdziła, że to nawał i pojechałyśmy kupić laktator. Odciągnęłam nadmiar mleka i przystawiłam małą, ale ona nie chciała pić z piersi, więc mój odciągnięty pokarm podałam jej w butelce. Dzięki laktatorowi nie musiałam już podawać małej mleka modyfikowanego. Przystawiałam ją do piersi, a gdy nie chciała jeść, to odciągałam pokarm i podawałam go w butelce. Przez pierwszy miesiąc próbowałam nauczyć ją jeść z piersi, jednak zawsze kończyło się na tym, że odciągałam i podawałam butelkę. Miałam dość tego wyparzania butelek, laktatora, odciągania mleka. Chciałam dać małej pierś, żeby się najadła i iść spać, a nie bawić się w odparzenie (mówię tu o nocy). Po miesiącu nastąpił jakiś niesamowity przełom. Jednego dnia Łucja bardzo płakała i nie mogłam jej zostawić nawet na minutę, więc jak już i tak musiałam spędzić z nią dzień na rękach, zaczęłam przystawiać ją do piersi. Nie uwierzycie, ale wreszcie się udało! Na początku jadła tylko z lewej piersi. Z prawej nie chciała, wiec musiałam odciągać z niej pokarm i podawać jej w butelce, bo nie najadała się wystarczająco. Jednak po tygodniu nauczyła się jeść z obu i do dziś nie mamy żadnych większych komplikacji. Polecam wszystkim mamom, żeby się nie poddawały i karmiły piersią. Nie dość, że jest to najlepsze dla naszego maleństwa, to jeszcze jest to duża wygoda dla nas. Nie musimy wydawać pieniędzy na sztuczne mleko, ani bawić się w odparzenie butelek. Gdziekolwiek jesteśmy, możemy podać dziecku pierś i nie musimy niczym niepokoić.

jak wrócić do karmienia piersią forum